Czasówka w Pychowicach
Wtorek, 17 maja 2011
· Komentarze(0)
Kategoria Treningi
Chcąc poćwiczyć czasówkę umyśliłem sobie, że sobie pojadę do Pychowic. Trasa tam ma około 3,5 km, czyli dwie pętle mniej więcej długością odpowiadają trasie w Poznaniu.
Pierwszą rundkę zrobiłem żeby zobaczyć jak bardzo przez tydzień może się zmienić trasa. Zmieniła się w dżunglę ;) W dodatku na jednym zjeździe była pochylona gałąź. Myślałem, że normalnie przejądę, ale niestety... okazało się, że jest uzbrojona w kolce i teraz moja prawa ręka wygląda jakby rzuciło się na nią stado kotów. Na szczęście żyję :P
Czasówka jako tako mało miarodajna, bo sobie skróciłem trochę trasę, żeby ominąć płaski dojazd do mety.
Czas to 23:29. Mniej więcej dwa okrążenia. Z tętnem śr. 177 i 192 max. Dobiłem powietrza do opon i jakoś lepiej się jedzie... miałem za mało ciśnienia jednak.
Pierwszą rundkę zrobiłem żeby zobaczyć jak bardzo przez tydzień może się zmienić trasa. Zmieniła się w dżunglę ;) W dodatku na jednym zjeździe była pochylona gałąź. Myślałem, że normalnie przejądę, ale niestety... okazało się, że jest uzbrojona w kolce i teraz moja prawa ręka wygląda jakby rzuciło się na nią stado kotów. Na szczęście żyję :P
Czasówka jako tako mało miarodajna, bo sobie skróciłem trochę trasę, żeby ominąć płaski dojazd do mety.
Czas to 23:29. Mniej więcej dwa okrążenia. Z tętnem śr. 177 i 192 max. Dobiłem powietrza do opon i jakoś lepiej się jedzie... miałem za mało ciśnienia jednak.